Rzuć wszystko i stwórz własną wyspę



0 Comment

  Często w żartach zdarza nam się rzucać hasła o wyprowadzce na bezludną wyspę, albo wyrwaniu się z objęć przygniatającego nas systemu. Pewnie byśmy tak nie żartowali wiedząc, że stworzenie własnej wyspy i kraju jest możliwe. Termin “seasteading” oznacza mniej więcej tyle, że wraz z kumplami spotykacie się i budujecie własną wyspę na wodach międzynarodowych, a potem mówicie wszystkim, że to prawdziwy kraj. Taka zabawa zwykle nie kończy się powodzeniem, bo małe, nowe, fałszywe kraje zostają zaatakowane przez duże, stare i prawdziwe. Entuzjastów jednak nie brakuje i od lat krążą historie o podejmowanych próbach tworzenia “nowych światów”.  

Republika Różana

W 1967 roku, inżynier Giorgio Rosa wybudował u wybrzeża Włoch (na przeciw kurortu Rimini) platformę o powierzchni 400 metrów kwadratowych, na której mieścił się klub nocny, pub, sklep i ekskluzywna restauracja. Twórca, a jednocześnie prezydent wyspy, nadał jej nazwę Republiki Różanej. Republika posiadała flagę, walutę (której nigdy oficjalnie nie uznano), a oficjalnym językiem był esperanto. Chociaż wyspa leżała poza terytorium Włoch, rząd domagał się oficjalnej rejestracji platformy jako działalności gospodarczej. Po daremnych próbach pokojowego załatwienia sprawy, saperzy zamontowali na filarach wyspy ładunki wybuchowe i zatopili kultową Republikę Różaną.

Teoria a praktyka           

Najczęściej niezależne państwa stanowią świetny sposób omijania prawa i raj podatkowy. Łączy się to zwykle ze swego rodzaju walką o ideę, założyciele nie zapominają o karmieniu swojego ego nadając sobie tytuły królów. Jak wygląda założenie własnej wyspy w praktyce? Wcale nie tak łatwo. Jak wyjaśnia John Burgess, były szef służby zagranicznej USA, jest to ogromny wysiłek techniczny i finansowy. Przede wszystkim, musisz wybrać lokalizację. Twoja wyspa musi znajdować się poza obrębem wszystkich Wyłącznych Stref Ekonomicznych (obszary do 200 mil poza obszarem terytorialnym danego kraju).

Wyzwania techniczne

Jeżeli ktoś chciałby od zera wybudować wyspę, wody międzynarodowe to obszary, w których woda jest głęboka, najczęściej bardzo głęboka. Ponad powierzchnię wynurzają się rejony wulkaniczne, jednak stanowią spore zagrożenie pod względem katastrof naturalnych. Należy także trzymać się z daleka od miejsc stykania się płyt tektonicznych – mają tendencję do wywoływania trzęsień ziemi, tsunami i wybuchów wulkanów. Zakładając, że wyspa miałaby być czymś więcej niż jedynie żartem lub manifestacją poglądów, musiałaby zostać wybudowana od dna morskiego. Wiązałoby się to z wydobyciem i transportem ogromnej ilości materiału (skały, piasek itd.). Niezależnie jak niska miałaby być początkowa liczba mieszkańców, prawdziwy wizjoner od początku powinien myśleć o infrastrukturze.

Wyzwania polityczne

Największym problemem byłyby zmagania polityczne. O ile dotychczasowo powstałe wyspy były zwykle traktowane jako małe zagrożenia i wybryki szaleńców, prędzej czy później zostały prawnie lub militarnie unicestwiane. Jeśli nagle pojawiłby się duży i poważny projekt – okoliczne państwa na pewno nie pozostałyby na niego obojętne. Nowe państwo o nieznanej polityce z pewnością wzbudzi niepokój, a argument braku posiadania sił zbrojnych załagodzi sprawę na krótko. Prędzej czy później, aby nie paść ofiarą choćby piratów, będziesz musiał się uzbroić.

Czy to się opłaca?

Budowa własnej wyspy byłaby na tyle kosztowna, że mogłoby się okazać, że łatwiej za mniejszą kwotę kupić np. jedną z wysp na Karaibach. Nikt w historii nie zdecydował się zresztą na tak szaleńczą inwestycję, co może o czymś świadczyć. Jeśli już chcieć zasłynąć w świecie, to może jednak platforma? Coś na kształt Republiki Różanej, dzięki której na stałe wpiszemy się w karty historii trochę mniejszym kosztem?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *