Nietypowe projekty architektoniczne, które zwiodły



0 Comment

Budownictwo i architektura to dwie niezwykłe dyscypliny, w których człowiek eksperymentował od zawsze. Wszyscy chyba znamy najbardziej znane porządki architektoniczne – dorycki, koryncki i joński – które ewoluowały od stylu starożytnej Grecji. To tylko przykłady na to, jak bardzo różnorodna jest architektura. Człowiek chce wznosić budynki coraz wyższe, coraz bardziej śmiałe i coraz piękniejsze. Niekiedy jednak okazuje się, że wznoszone w pocie czoła budynki po prostu nie przechodzą próby czasu. Nawet mimo coraz bardziej zaawansowanej techniki, niektóre budowle okazują się wadliwe.

Katastrofa mostu w Tacoma

To jedna z tych katastrof, w których na szczęście nie było ofiar śmiertelnych w ludziach. Dotyczy ona mostu w amerykańskim Tacoma w stanie Waszyngton. Jak głosi pewna anegdota, kiedy most oddawany jest do użytku, jego projektant zawsze stoi pod nim. To na wszelki wypadek, gdyby w razie zawalenia się, miał od razu ponieść sprawiedliwość, za źle wykonany projekt. W istocie, takie się zdarzają, a katastrofa mostu w Tacoma to jeden z dowodów. Most ten oddano do użytku w maju 1940 roku, jednak już po kilku miesiącach okazało się, że konstrukcja jest wadliwa. Jak ustalono, konstruktor nie wziął pod uwagę oddziaływania wiatru. Silne podmuchy sprawiły, że konstrukcja zaczęła trząść się jak galareta. Most falował na centralnym odcinku i właściwie od początku był atrakcją turystyczną, zwaną “galopującą Gertie”.

Most zawalił się 7 listopada 1940 roku. Sztorm, wiejący od morza, wprawił konstrukcję w silne drgania. Z początku most lekko falował do góry i do dołu, jednak z czasem ruch ten zamienił się w dwufalowy ruch skręcający, który doprowadził most do rozerwania. Jedyną ofiarą katastrofy był pies Tobby, uwięziony w porzuconym na moście aucie.

To była najwyższa budowla na świecie

Z pewnością niewielu Polaków wie, że blisko 50 lat temu najwyższa budowla na świecie znajdowała się właśnie w Polsce, nieopodal Warszawy. Nie był to co prawda nowoczesny gmach, ale maszt radiowy, ale jak na tamte czasy – lata 70. ubiegłego wieku, kiedy to został zbudowany – i tak była to budowla wyjątkowa. Maszt w Konstantynowie (około 90 kilometrów od Warszawy) liczył sobie ponad 646 metrów. Od budowy aż do zawalenia – czyli w latach 1974-1991 – była to najwyższa konstrukcja na świecie. Co ważne, po jej zawaleniu w 91. rekord ten nie został pobity przez wiele lat, aż do 2008 roku. Maszt ważył ponad 420 ton, a zasięg fal, które były z niego nadawane, rozchodził się po całej Europie i docierał nawet do Ameryki Południowej.

Do katastrofy doszło 8 sierpnia 1991 roku. Wieczorem, w trakcie prac konserwatorskich, maszt runął. Jak się jednak okazuje, nie była to wina wadliwej konstrukcji, a nieprzewidzianych okoliczności podczas konserwacji. Szczyt konstrukcji złamał się i uderzył w podstawę masztu, który runął chwilę później. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Ze względu na położenie masztu nie było też większych strat materialnych. Za to kierownik ekipy konserwującej otrzymał wyrok 2,5 roku więzienia. Główną przyczyną katastrofy były zaniedbania konserwacyjne. Ważne elementy nie były wymieniane od blisko 20 lat.

Dom towarowy Sampoong w Korei Północnej

W odróżnieniu od dwóch poprzednich katastrof budowlanych ta w Korei Północnej przyniosła setki ofiar. Dom towarowy Sampoong w Seulu zawalił się w zaledwie kilkadziesiąt sekund. Stało się to 29 czerwca 1995 roku. W budynku znajdowały się wtedy ponad tysiąc osób, z których 502 zginęły a blisko 1000 odniosło rany. Katastrofa przeszła do historii jako najbardziej śmiertelna współczesna katastrofa – aż do czasu ataku na World Trade Center.

Przyczyn zawalenia się budynku jest wiele i większość z nich wiąże się z zaniedbaniami na etapie projektu i wykonania. Mówiąc krótko: ewidentnie chodzi tu o czynnik ludzki i z dużą pewnością nie o pomyłki, a o zaniebania, wynikające z pośpiechu, cięcia kosztów i nieprzemyślane zmiany projektowe. Co ważne, oryginalnie miał to być budynek mieszkalny, który zamieniono na centrum handlowe.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *